Kres

Autor: Cezary Odolak, Gatunek: Poezja, Dodano: 30 lipca 2010, 23:37:23

Wyciągam swoją siną rękę

Całą martwą od ciągłego życia

Gładzę nią metalową lufę

Błyszczącą w blasku księżyca

Obrzucam ją wzrokiem

Suchym jak piasek z dna morza

I jak morze głębokim

Nędzna istota Boża

W magazynku ląduje pocisk

Drgające białe paznokcie

Zdrowy rozsądek wydaje pisk

Który znika w beznadziejnym locie

Serce pompuje więcej krwi

Czarnej od spalonych uczuć

Nagle zbliżają się ku sobie brwi

Bo serce znów zaczyna kłuć

Mózg jak zniszczona fabryka

Produkuje sprzecznych myśli tysiące

I każda powoli znika

Jako na spuście odliczane miesiące

Wielki ciężar czasu

I ani grama więcej

Gdzieś w środku ciemnego lasu

Kres długo sprawy ciągniętej

Słaby palec unosi broń

Powolnym ruchem ku górze

Lufa dotyka skroń

Jej koniec niknie w myśli chmurze

Co ten mózg winny

To nie jego wina

Twój cel niech będzie inny

To w sercu tkwi przyczyna

Ciało rozluźniło nieco rękę

Ręka opuszczała się powoli

Do piersi by zakończyć mękę

To serce ciągle boli

Mnóstwo myśli namacalnych

Jak pył w wietrze

Kolejny krótki gest z tych

Trwających wiecznie

Komentarze (2)

  • ja nie wyrabiam. Metodysta?

  • podoba mi się taka czcionka i najprawdopodobniej będę jej używał we wszystkich tekstach
    (żałuję, że całego tła nie mogę uczynić czarnym)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się